Manifest Agile – czyli co się pod tym kryje (część III) – indywidualności i interakcje

W ramach dwóch poprzednich artykułów starałem się przedstawić przeznaczenie manifestu zwinnego wytwarzania oprogramowania „Manifest Agile – czyli co się pod tym kryje (część I)” i zaproponowałem własne tłumaczenie, w ramach artykułu „Manifest Agile – czyli co się pod tym kryje (część II)„, różniące się w niektórych miejscach od tego, które jest publiczne dostępne na stronie http://agilemanifesto.org/iso/pl/. Kolejny krok to interpretacja poszczególnych postulatów tego apelu.

Osobliwość obrazek

Indywidualności i interakcje ponad procesy i narzędzia

Definicja słowa Individuality  po angielsku to: The quality or character of a particular person or thing that distinguishes them from others of the same kind, especially when strongly marked.A samo słowo individual (jako rzeczownik) to: a single human being as distinct from a group, a distinctive or original person.

W języku polskim znaczenie słowa indywidualność to: zespół cech psychicznych tworzących osobowość człowieka; swoistość, oryginalność. Trudno jest się z nią nie zgodzić, ale warto ją uzupełnić o definicję używaną w filozofii: odrębność właściwa każdemu indywidualnemu bytowi. Pojawia się problem z dokładnym tłumaczeniem na język polski słowa individual jako rzeczownik, ponieważ takie słowo praktycznie nie istnieje w naszym języku. Są słowa podobne: indywiduum czy indywidualista ale ich znaczenie jest raczej negatywne i nie oddaje intencji słowa individual.

W internecie można znaleźć wiele różnych interpretacji tego postulatu, w dużej mierze skupiających się bardziej na części dotyczącej „procesów i narzędzi”. Postaram się rozwinąć to, co jest intencją pierwszego członu tego postulatu czyli „Indywidualność i interakcji”.

Żyjemy w czasach, gdzie ludzie tworzący masy społeczne coraz częściej próbują zwrócić na siebie uwagę i pokazać swoją indywidualność i wzmocnić tym samych swoją wyjątkowość poprzez „rozdmuchanie”, często aż do granic absurdu, jakiejś swojej cechy. Tutaj najlepszym przykładem są coraz popularniejsi celebryci, którzy opanowali tę sztukę do perfekcji. Niestety większość pracowników firm informatycznych to ludzie nie posiadający cech showman’a i ich indywidualne umiejętności giną w korporacyjnych masach. Między innymi dlatego też w tym postulacie wyrażona jest przestroga, aby pamiętać nie tylko o tym, że wytwarza się produkt i zużywa zasoby (w tym zasoby ludzkie), ale że w firmach pracują ludzie i to oni tworzą wartość ponieważ posiadają wiedzę, umiejętności i kompetencje, dzięki którym możliwe jest wytworzenie tego produktu. Ich zaangażowanie i zdobyta wiedza stawia ich w roli osobliwych ekspertów. Gdy próbujemy współpracować lub zbudować zespół, to zarówno jako wytwórcy oprogramowania jak i klienci korzystający z naszych usług, mamy do czynienia z ludźmi (t.j. osobowościami oraz ich swoistymi cechami) którym zależy na tym, aby powstało coś co będzie wartościowe i przydatne.

W świecie biznesu istnieje ironiczne określenie, że każdego można zastąpić „ograniczoną ilością studentów”. Niestety jest to tylko sarkastyczny żart, ponieważ żadna ilość studentów nie posiada doświadczenia i kompetencji, które zdobył członek zespołu wytwórczego podczas pracy z produktem i klientem. Tak jak „ograniczona ilość studentów” nie jest w stanie zastąpić zaangażowanego wykwalifikowanego pracownika, tak samo żadne procesy i narzędzia nie są w stanie same z siebie usprawnić pracy. Większość współczesnych metod zwinnego wytwarzania oprogramowania (np. SCRUM) kładzie duży nacisk na „samoorganizujace i wielofunkcyjne zespoły” (ang. self-organising and cross-functional teams). Podkreśla się w nich, że dobrze zorganizowany zespół musi, oprócz działania wedle ustalonego procesu, dostać duży kredyt zaufania ze strony kierownictwa i klienta. Sprowadza się do tego, że kierownicy muszą nauczyć się delegować decyzyjność (oczywiście w ograniczonym obszarze) na członków zespołu (ang. empowerment). Tylko budując odpowiednie relacje i traktując członków zespołu jak indywidualności stanowiące istotny element opiniotwórczy, możemy spełnić ten postulat.

W poprzednim artykule zaznaczyłem, że moim zdaniem tłumaczenie słowa individuals jako „osoby” jest niedokładne i pomija wartość „indywidualności” jaką reprezentują doświadczeni członkowie zespołu wytwórczego. Skracając ten wywód do minimum, indywidualności i interakcje to z jednej strony spojrzenie na wytwarzanie oprogramowania poprzez pryzmat redukcjonizmu, gdzie pojedynczy człowiek to element całości, a  z drugiej poprzez holoniczne podejście, gdzie każdy holon(jednostka) stanowi całość i część, a interakcja występująca pomiędzy nimi podczas codziennej pracy to wartość sama w sobie. Dlatego też odwołując się do najnowszego SCRUM primer, zespół SCRUM’owy tworzą nie tylko członkowie zespołu wytwórczego ze Scrum Masterem ale również Product Owner (metodzie SCRUM i rolom w niej zawartym poświęcę kiedyś osobny artykuł, a póki co wszystkich zainteresowanych tą tematyką odsyłam do strony http://scrumalliance.org).

W ramach kolejnego postu postaram się przybliżyć znaczenie drugiego postulatu „Działające oprogramowanie ponad kompletną dokumentację”, a tymczasem zapraszam do dyskusji w komentarzach poniżej.


 Jeśli chcesz dostawać informację o pojawieniu się nowego posta na naszej stronie, zapisz się na newsletter.

Wpis opublikowany w Dynamika Rozwoju BLOG i otagowany , , , przez .
Lukasz

O Lukasz

Absolwent wielu kierunków (Project Management, Inżyniera Oprogramowania, Informatyka Stosowana, Pedagogika), doktorant nauk o zarządzaniu na Uniwersytecie Ekonomicznym. Pracownik dużej międzynarodowej korporacji z wieloletnim doświadczeniem zdobytym na stanowiskach menadżerskich (Project Manager) i podczas pełnienia dodatkowych funkcji (Team Leader, Scrum Master, wewnętrzny trener trenerów). Członek Rady Dolnośląskiej Grupy IPMA (zastępca przewodniczącego), posiada szeroką wiedzę i kompetencje z obszaru zarządzania projektami, pracy zespołowej i rozwiązywania konfliktów - potwierdzone wieloma publikacjami i szeregiem certyfikatów (IPMA C/D, Scrum Master, ….). Aktywny zawodowo trener z wieloletnim doświadczeniem (setki przeszkolonych osób).

2 myśli nt. „Manifest Agile – czyli co się pod tym kryje (część III) – indywidualności i interakcje

  1. LoKost23

    Witam, bardzo podoba mi sie pana dokładny opis aczkolwiek w końcówce części III nie bardzo rozumiem dlaczego wtrąca pan w to Scrum…z tego co wiem Scrum to nie Agile, prawda? Druga rzecz to wspomnienie ze Agile wywodzi sie z produkcji…czy może pan rozwinąć ten temat?

    1. LukaszLukasz Autor wpisu

      Już wyjaśniam, SCRUM został wspomniany (a dokładnie SCRUM Primer) ponieważ to jedna z metod z rodziny Agile i mając na celu utwierdzenie czytelnika w znaczeniu „individuals” odsyłam do portalu Scrum Alliance.
      Co do drugiego pytania, o wywodzenie się Agile Software Development z produkcji to już od razu wyjaśnię, iż powołuję się tu na autorów Agile Manifesto (między innymi na Martina Fowlera i małżeństwo Poppendick’ów). Na blogu M.F. można przeczytać, że filozofia Agile jest przesiąknięta Lean Manufacturing, ponieważ w czasach gdy powstawały pierwsze metody zwinne wielu ich entuzjastów czerpało z tego podejścia. Dodatkowo wspomnę, iż tradycyjne podejście jakim jest np. model kaskadowy również jest „przeniesione żywcem z produkcji”, a skoro Agile w założeniu rozwiązuje te problemy, stąd mój skrót myślowy, że Agile wywodzi się z produkcji.

      Link do bloga M.F. – Agile vs. Lean: http://martinfowler.com/bliki/AgileVersusLean.html

Dodaj komentarz