6 „dobrych rad” które zrujnują Twoją karierę

„Ojciec i syn w starożytnym Egipcie szykowali się do długiej podróży. Zapakowali swoje tobołki na osła i wyruszyli w drogę. Nie uszli daleko, kiedy nadeszła grupa młodych mężczyzn, którzy skrytykowali syna, za to że pozwala swojemu ojcu iść. Więc syn posadził ojca na osła i poszli dalej. Niedługo potem spotkali następną grupę, która skrytykowała ojca, że on nie pozwala swojemu synowi jechać razem ze sobą na ośle, oszczędzając osła. Więc syn usiadł razem z ojcem na ośle i pojechali dalej. Kilka godzin później spotkali kolejną grupę ludzi, którzy skrytykowali ich za to, że męczą osła w taki upał. W rezultacie ojciec i syn wzięli osła, związali go, przewrócili do góry nogami i ponieśli między sobą. Wkrótce doszli do rzeki ze starym, chybotliwym mostem. W momencie, gdy doszli do połowy mostu, most załamał się i cała trójka wpadła do wody. Ojciec i syn dopłynęli do brzegu i uratowali się. Związany osioł utonął. Morał z tej historii brzmi: ”Jeżeli próbujesz zadowolić wszystkich, stracisz swojego osła. Czasem musisz pogonić antagonistów i kierować się własną mądrością.””

Cytat pochodzi z książki Nikodema Marszałka, pt „Motywacja bez granic

Kiedy po raz pierwszy przeczytałem tę przypowieść, naszła mnie pewna refleksja. Często, w codziennym życiu, spotykamy całe rzesze doradców, coachów i mentorów, którzy za sowite wynagrodzenie lub czasem nawet całkiem za darmo, dają nam garść „dobrych rad”.

  • Załatwiamy sprawy w banku, to pomoże nam konsultant ds. obsługi klienta indywidualnego. Ten sympatyczny Pan lub Pani, chętnie podzieli się z nami swoim doświadczeniem i zupełnie za darmo zaoferuje nam garść wskazówek, które pozwolą zmaksymalizować zyski i powiększyć zgromadzony kapitał.
  • Idziemy na zakupy do drogerii i od progu wita nas doradca klienta, który doskonale wie jaki zapach pasuje do naszej osoby.
  • Odwiedzamy siłownię i wita nas trener personalny, który ma specjalnie dla nas przygotowany zestaw ćwiczeń, dzięki którym uzyskamy dokładnie taką figurę jaką chcemy.
  • Jeśli korzystamy z biura pośrednictwa pracy, to możemy liczyć na personalnego doradcę, który wskaże nam idealne dla naszego profilu oferty pracy. Dodatkowo dostaniemy cały zestaw uniwersalnych porad, typu „dobrze jest co 1-2 lata zmieniać pracodawcę”.

Takie przykłady można by mnożyć bez liku. Ponieważ rzetelność naszych doradców jest ciężka do sprawdzenia, ważne jest, żeby nie dać się zwariować i zanim zastosujemy się do „złotej rady”, przemyśleć czy:

  • w banku nie wciskają nam produktu, za który konsultant dostanie największa prowizję,
  • w drogerii nie próbują nam sprzedać perfum, które od miesięcy zalegają na półkach,
  • na siłowni, nie dają nam planu, który ma jeszcze 100 innych osób, bo przecież jest tak bardzo uniwersalny – czyli najlepszy,
  • w biurze pośrednictwa pracy nie dostajemy oferty, za które najwięcej zapłaci klient biura.

Niestety coraz trudniej odróżnić tych co mówią „mądre rzeczy”, od tych co mądrze mówią. Ślepo brniemy we wskazanym kierunku, nie zastanawiając się nad tym czy to, co dobre dla innych jest dobre dla nas samych.

Ponieważ sam kiedyś dałem się wciągnąć w pułapkę złych doradców, poniżej przygotowałem listę dosłownie kilku popularnych rad,  jakie możesz usłyszeć na każdym etapie kariery, a które potraktowane zbyt poważnie zrujnują Twoją karierę.

1. Odnajdź pasję w swojej pracy, a praca nie będzie Cię męczyć

6 "dobrych rad" które zrujnują Twoją karierę - rada 1 (obrazek)

Szukanie pasji w tym, co nie sprawia nam przyjemności jest jak próba udowodnienia, że tran jest pyszny bo jest zdrowy. Jeśli praca nas męczy, to dopóki coś się nie zmieni, wciąż będzie nas męczyć. Zamiast szukać w tym co robisz jakiś nieodkrytych pokładów motywacji, lepiej spróbuj zrobić coś nowego. O wiele łatwiej jest zacząć od szukania poza pracą, chociaż to nie jest reguła. O to kilka przykładów poszukiwania motywacji.

  • Jesteś szeregowym pracownikiem, ale wydaje Ci się, że świetnie sprawdzisz się w roli menedżera? Super! Możesz spróbować od projektów realizowanych przez różnego rodzaju stowarzyszenia działające non-profit (np. Young Crew). Zacznij się uczyć i działaj. Po pierwsze przekonasz się czy to na pewno jest coś co lubisz robić, a po drugie zdobędziesz doświadczenie którym można się pochwalić.
  • Nudzi Cię rutyna w pracy, brakuje Ci wyzwań? Wyślij maila do kolegów i zorganizuj „kółko tematyczne”. Uwierz, nie tylko Tobie się nudzi. Spotkajcie się i opowiedzcie sobie swoje firmowe historie, np. przy kawie. Pomoc przy rozwiązywaniu problemów, dzielenie się wiedzą z innymi pozwoli Ci urozmaicić rutynę.
  • Dużo czytasz i wiesz wszystko o swojej branży, ale to Ci nie wystarcza? Złam swój schemat działania i zaproponuj przełożonemu, że chętnie napiszesz ciekawy post na firmowego bloga. Możesz zacząć od krótkiego artykułu opisującego to czym się aktualnie zajmujesz.

Nieważne czy w domu, czy w pracy po prostu zacznij działać i wyjdź poza swoją strefę komfortu. Pasji nie znajdziesz w tym co robisz, jeśli będziesz to robić tak samo jak zawsze.

„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych rezultatów” – Albert Einstein

2. Musisz posiadać konkretny plan na siebie i go realizować

6 "dobrych rad" które zrujnują Twoją karierę - rada 2 (obrazek)

„Przygotowując się do bitwy, zawsze orientowałem się, że planybezużyteczne, ale planowanie jest nieodzowne.” – Dwight Eisenhower

To nie o plan chodzi, ale o przemyślenia związane z jego przygotowaniem. Nie potrzebujesz trzymać się kurczowo planu. Sztywne działanie doprowadzi Cię do frustracji w przypadku niepowodzenia jednego z zaplanowanych kroków. To co jest Ci potrzebne, to przeanalizowanie następnego kroku i rozpoczęcie działań z nim związanych. Naucz się elastycznie działać. Jako ludzie mamy wolną wolę i możemy zmieniać zdanie. Jeśli zafiksujesz się na podążaniu za planem to zgubisz po drodze to co jest na prawdę istotne. Przemyśl co chcesz robić i zrób coś, żeby to osiągnąć. Jeśli jednak po jakimś czasie stwierdzisz, że chcesz robić coś innego to nie obwiniaj się za to. Po prostu przemyśl to i zacznij to robić.

3. Przestań marnować czas ze znajomymi, a zainwestuj go w swój rozwój

6 "dobrych rad" które zrujnują Twoją karierę - rada 3 (obrazek)

Brzmi znajomo? Pewnie, tak. Zawsze się zastanawiam skąd to się bierze? Przecież budowanie relacji, czyli spotkania ze znajomymi to jedna z najlepszych inwestycji naszego czasu. Poznajemy ludzi, uczymy się współistnieć w społeczeństwie, dzielimy się poglądami, robimy śmieszne rzeczy. To wszystko jest nam potrzebne w pracy. Zwłaszcza jeśli pracujesz, lub planujesz pracę w korporacji gdzie liczy się Twoja umiejętność pracy zespołowej. Jeśli nie nauczysz się tego podczas wypadów ze znajomymi to będziesz mieć wielki problem w relacjach z kolegami z pracy. Oczywiście, to w jakim towarzystwie spędzasz czas, ma duży wpływ na jakość budowanej relacji, ale nie zmienia to faktu, że nadal budujesz relacje.

4. Rób swoje i rób to dobrze, a ktoś na pewno to zauważy

6 "dobrych rad" które zrujnują Twoją karierę - rada 4 (obrazek)

Ile razy słyszałem teksty w stylu „grosz do grosza…”, „ciężką pracą …”, a rzeczywistość pokazuje, że w czasach gdzie ludzie oprócz wykonywania swojej pracy muszą także budować swoją markę. Eksperci od budowania marki (np. Paweł Tkaczyk na swoim blogu czy Maciej Dutko w książce „Efekt Tygrysa„), mówią o tym, że dobra marka jest jak historia, której się słucha z otwartą buzią. Na awans za ciężką pracę, której nikt nie widzi, poczekasz latami. Jeśli coś zrobisz i czujesz z tego powodu dumę, to się tym pochwal. Nie obnoś się z tym, ale zwyczajnie podziel się. Naucz innych jak można robić dobre i fajne rzeczy. Opowiedz im o tym, co było Twoją motywacją, jakie problemy udało się rozwiązać po drodze. Zobaczysz jak szybko inni to docenią. Takie podejście na pewno zaowocuje i gdy przyjdzie do rundy podwyżkowej nie będziesz się martwić, że tym razem Cię pominą.

5. Dobrze jest mieć w CV kliku pracodawców

6 "dobrych rad" które zrujnują Twoją karierę - rada 5  (obrazek)

To jedna z najczęściej słyszanych „dobrych rad”. Przyznam, że nigdy tego nie rozumiałem. Jak mnogość pracodawców może być czymś wartościowym. Gdy zapytałem kiedyś specjalistów od HR o co z tutaj chodzi, nikt nie potrafił znaleźć sensownego powodu. Było coś o „szerokim wachlarzu doświadczeń”, „ambicji do poszukiwania nowych wyzwań”, „dojrzałości organizacyjnej zdobytej w różnych środowiskach”, itd. Przyznasz, że brzmi to jak na szybko wymyślone wytłumaczenie i ja tego nie kupuję. Moje własne doświadczenie mówi, że mit o „wielu pracodawcach w CV” to jakieś bajdurzenie. Kiedy rekrutowałem ludzi do zespołu, to duża ilość pracodawców nie robiła na mnie wrażenia. Czasem działało to wręcz z odwrotnym skutkiem. Jeśli szukałem specjalisty z jednej konkretnej dziedziny, a kandydat przedstawił CV gdzie co 2 lata zmieniał pracodawcę, a co za tym często idzie cały zakres swojej pracy, to zawsze zastanawiałem się: co z tym człowiekiem jest nie tak?! Dlaczego nie potrafi zagrzać miejsca w pracy? Czy aby na pewno jest specjalistą, czy może tylko ślizga się po tematach? O ile wielu pracodawców może mieć pozytywny wydźwięk dla stanowisk menedżerskich, to w przypadku specjalistów świadczy raczej o nielojalności i powierzchownej wiedzy.

Zamiast zmieniać pracodawcę co kilka lat, lepiej spróbować pójść na szkolenie poszerzające zakres dotychczasowej specjalizacji. Dla osoby będącej w roli rekrutera, dodatkowe certyfikaty mogą zadziałać na plus.

6. Nie pokazuj emocji, bo to jest nieprofesjonalne

6 "dobrych rad" które zrujnują Twoją karierę - rada 6 (obrazek)

Potrafisz wyłączyć emocje? Ja tego nie potrafię zrobić, ale potrafię za to być miły i uprzejmy nawet dla ordynarnych i chamskich ludzi. Nie chodzi o to żeby nie pokazywać emocji, ale o to żeby pod wpływem emocji nie przeobrazić się we wspomnianego ordynarnego chama. Przecież każdy z nas ma prawo się cieszyć i złościć. Nasza dojrzałość emocjonalna i związana z nią kultura emocjonalna, pozwalają nam nie dać się opanować złym emocjom. Zespoły w których nie ukrywa się emocji bardzo szybko osiągają „hyper-productive state”. Zobacz jak budowane są marki. Przecież tam emocje grają główną rolę. To jak inżynierowie z Cupertino zbudowali iPhone’a nie jest wynikiem powstrzymywania się od emocji. Wręcz przeciwnie, to dzięki wzbudzeniu w ludziach poczucia, że ich produkty zmieniają świat, firma Apple jest w stanie produkować unikatowe produkty. Znam wielu menedżerów, którzy nie bali się mówić, że coś ich złości i dzięki temu nawiązali wspaniałe kontakty ze swoim zespołem. Niestety znam też takich, którzy  z lodowatym spojrzeniem skrywali swoje emocje pod maską „profesjonalnego” opanowania. Niestety Ci drudzy, też kiedyś musieli rozładować napięcie i zazwyczaj odbijało się to na ich najbliższych. Zamiast powstrzymywać emocje, lepiej pomyśleć jak nimi zarządzać. Możesz zacząć od prostego ćwiczenia. W jednym z numerów czasopisma Coaching, przeczytałem taką wskazówkę:

 „Gdy się na kogoś złościsz, to powiedz mu o tym co czujesz. Po prostu powiedz: Czuję teraz do Ciebie złość. Czuję się tak ponieważ ….”

Wypowiedzenie na głos przeżywanej emocji osłabia jej działanie na nas samych. Emocja nadal jest, ale nie ma już destrukcyjnego działania. Mówiąc o tym co czujesz, dla odbiorcy komunikatu pozostaniesz człowiekiem, a nie lodowatą maszyną.

Podsumowanie

To tylko kilka „dobrych rad”, na pewno znasz takich więcej. Jeśli zdarzyło Ci się skorzystać z takiej rady i srogo na niej przejechać to podziel się ze mną swoją historią. Być może któraś z moich rad brzmi dla Ciebie jak „dobra rada”. Cóż to całkiem możliwe :).

Ten wpis został opublikowany w Dynamika Rozwoju BLOG dnia , przez .
Lukasz

O Lukasz

Absolwent wielu kierunków (Project Management, Inżyniera Oprogramowania, Informatyka Stosowana, Pedagogika), doktorant nauk o zarządzaniu na Uniwersytecie Ekonomicznym. Pracownik dużej międzynarodowej korporacji z wieloletnim doświadczeniem zdobytym na stanowiskach menadżerskich (Project Manager) i podczas pełnienia dodatkowych funkcji (Team Leader, Scrum Master, wewnętrzny trener trenerów). Członek Rady Dolnośląskiej Grupy IPMA (zastępca przewodniczącego), posiada szeroką wiedzę i kompetencje z obszaru zarządzania projektami, pracy zespołowej i rozwiązywania konfliktów - potwierdzone wieloma publikacjami i szeregiem certyfikatów (IPMA C/D, Scrum Master, ….). Aktywny zawodowo trener z wieloletnim doświadczeniem (setki przeszkolonych osób).

Dodaj komentarz